sobota, 9 lipca 2011

PONIEDZIAŁEK, 14 MARCA 2011

Ten Duck...

Sie ma! Będę teraz więcej pisać, bo jestem chora. :D Dziękuję Ci, chorobo! Przejdźmy do tematu. ;) Naturalnie przepraszam, że nie pisałam wczoraj, ale wczoraj zaczęłam chorować. I nawet nie weszłam na kompa, bo miałam chyba około 40 stopni! Nasi reporterzy chcieli "zbadać" Duck'a. Dziś dali nam dokładne relacje z ich "badania". Duck lunatykuje. :O xD Więc, Max został na patrolu, a Ella poszła do Chez Bruno, po frytki, żeby obudzić Duck'a. Na jej pech, było już zamknięte. Na szczęście wiedziała, gdzie ma chatkę nasz Bruno. Pobiegła pędem, najprawdziwszym pędem! Bruno na początku histori Duck'a był zgryźliwy, ale Ella wiedziała, co robić... Komplementy! To Bruno zawsze stawia na równe nogi, i zawsze coś po nich upichci! (Nawet w swoim szlafroku, we wzorki frytek :D). " Twoje frytki są najlepsze na całym Panfu, Bruno!"- powiedziała mu Ella, więc wziął się do roboty, i zaraz góóra frytek była gotowa. Poszła z naszą "górą" frytek na plażę, do Max'a i Duck'a. Podstawili mu frytki pod pandzi nos, i mieli dużo farta, bo plan zadziałał. :] "Ale jedno jest pewne: jeśli Duck obudzi się ze swojego niedźwiedziego snu, będziemy musieli się dowiedzieć skąd pochodzi i co wydarzyło się w jego przeszłości. Na pewno coś strasznego!"- postanawiają reporterzy. To było naprawdę straszne! Ciemne i ponure, jak ten kolor... "Czarny to nie kolor, czarny to siła" xD. Duck przybywa z Bitterlandi. Albo Evron go kopnął, albo uciekł. Dźwigał głaz, bo lunatykując myślał, że to worek mąki. Obudzi się 16 marca, w tą środę. Wtedy się dopiero zacznie przygoda, ho ho! No, to już trochę powiedziane. :} No, dużo nie ma co pisać. [Kaszel, chrypa]. Przepraszam, ale jak choroba, to choroba! Więc żegnam czule, maja160! Ale nie moim nowym wymysłem, bo przez przypadek go usunęłam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz